Ufff, masakra, po pierwszym dniu w szkole, myślałam, że umrę tam śmiercią tragiczną z.... przemęczenia. ;)
Ale znalazłam chwilę, by zrobić kilka nowych błyskotek, no przecież czasu do festynu zostało mało a mnóstwo rzeczy do zrobienia....
Do rzeczy.
Oto pierścionek zrobiony z zielonych koralików (szkło weneckie) o różnej
wielkości i jednego czarnego :]
Powiększajcie do woli :)
I na koniec, ale wcale nie najgorsze, kolkczyki ze sztucznych muszelek i perełek, czyli inspiracja latem i morzem :)
Seledynowe muszelkiiiiii!
A tak wyglądają na ,,zwisająco'' ;DD
Zapraszam do pisania komentarzy, brania udziału w konkursie (3 wpisy wcześniej, lub w archiwum pt. ,,KONKURS'')
Możecie składać własne (lub z tego bloga) zamówienia na mój e-mail:
Pozdrawiam wszystkich fanów Kaczek !!!!
Kwa, kwa, kwa !
Nara ! ;-)
ten pierścionek ma przecudny kolor :D i te muszelki... mmm... zaleciało latem :)
OdpowiedzUsuńżeby nie było - bransoletce też niczego nie brakuje . ;)
Pozdrawiam Zuza
dzięki :))
OdpowiedzUsuń